[Unboxing][PSV] Code: Realize~ Future Blessings Limited Edition~

Witajcie!

Amazon zrobił mi niespodziewajkę i po trzech dniach pobytu w Celnym Piekle, dotarła do mnie edycja limitowana fandysku do Code Realize.

Pudło w którym znajduje się limitka jest nieco większe niż standardowe japońskie genteie ale nieco mniejsze niż to jakiego użyto do gry Osomatsu-san the Game. Niestety pudło jest wykonane z cienkiego kartonu i czasie drogi na Stary Kontynent trochę się pogięło. Ale można z tym żyć. Po za tym to pudło jest moim zdaniem za duże, jak na jego zawartość i niestety lata ona w środku.

Po otwarciu  wita nas mało estetyczny biały karton, który miał utrzymać zawartość w porządku ale szczerze mówiąc wygląda on okropnie, nie trzyma tego porządku i generalnie cała sprawa słabo przemyślana. Utwardzana wkładka w japońskich edycjach jest lepszym pomysłem, nie dość że trzyma wszystko w miarę sztywno to potem można to też z powrotem ładnie zapakować a konia z rzędem temu, kto będzie chciał się chrzanić z tą lichutką tekturką od Aksysa.

Ale nie opakowanie limitkę czyni (chociaż pierwszego wrażenia nie zatrze).

W pudle znajduje się osobne, mniejsze tekturowe pudełko w którym umieszczona jest gra a jeśli macie pudełkową wersję Guardian of Rebirth to obie gierki się do niego mieszczą. Pudełko ozdabiają dwie ilustracje: jedna z wesołym gangiem a druga z Cardią, Sholmesem i Finisem. Niestety moje pudełko trochę się rozchodzi (pewnie gdzieś zostało lekko przygniecione). Sam pomysł całkiem fajny bo nie trzeba grzebać po wielkim pudle, żeby wyłowić grę.

Poza grą w zestawie dostajemy też przypinki z bohaterami w wersji SD. Przypinki zapakowane są w plastikowy, dość ciasno spięty woreczek a całość spakowana jest w osobny kartonik. Same przypinki wyglądają na dość solidne ale są też trochę mniejsze niż standardowe badge jakie zwykle można nabyć na konwentach. Same designy są mega urocze.

Drugim dodatkiem jest materiałowy plakat z gangiem Lupina na motocyklu. Wykonany jest z cienkiego, trochę nieprzyjemnego w dotyku materiału (ale nikt tym twarzy wycierał nie będzie, chociaż kto wie…). Na pewno po przeprasowaniu wyląduje w antyramie, którą mam gdzieś na stanie w pokoju.

Ostatnim bonusem są karty z postaciami. Kart mamy osiem: Cardia, gang Lupina, Sholmes oraz Finis (przyznam szczerze, że brakuje mi tu Delly’ego). Z jednej strony mamy powiększone sprite postaci a z drugiej oprócz wersji SD i mniejszej ilustracji także informacje na temat danego bohatera. Karty wykonane są z grubszego papieru  ale niestety zapakowane zostały jedynie w folię i po rozpakowania skazane są na latanie po pudle (chyba, że znajdę jakiś album na zdjęcia do którego się zmieszczą).

 

Ogólnie edycja całkiem przyzwoita, chociaż patrząc na to co IFI dało do Hakuoki w porównywalnej cenie, to szału nie robi. Teraz tylko skończyć BakuRock i mogę się zabierać do Future Blessings ( chyba, że znów wessą mnie sidequesty i polowania w FF XV).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.