[Recenzja]ENIGMA:

Chester zapada na nieuleczalną, pożerającą od wnętrza chorobę: Enigmę. Po utracie najlepszego przyjaciela, który również padł ofiarą Enigmy, mężczyzna postanawia opuścić rodzinną Lisnię a los jako rozbitka rzuca go na odciętą od reszty świata  wyspę Carlyle. Pośrodku Carlyle znajduję się pożerający ludzi Biały Las noszący nazwę Enigma.

Życie Chestera ratuje rodzeństwo Colette i Lauro a schronienia w nieużywanej chacie użycza mu lokalna zielarka Greta. Wkrótce na swojej drodze Chess napotyka tajemniczego i małomównego Ignisa oraz stworzoną przez niego lalkę- Envirio. Chesterowi przyjdzie zmierzyć się nie tylko z własną chorobą ale także z tajemnicami jakie skrywa Carlyle i jej mieszkańcy.

20161115193748_1

Enigma: ma bardzo słodko-gorzki posmak. Od samego początku czytelnik zdaje sobie sprawę z nieuchronnej śmierci głównego bohatera, Chester jednak wpływa bardzo pozytywnie na swoich nowych znajomych, wyrywa ich z marazmu i pozwala na nowo odkryć nadzieję na lepsze jutro. W grze motyw nadziei i niosącego ją Bohatera jest zresztą bardzo ważny. Sam Chess nie uważa siebie za bohatera chce jednak być kimś kto mógłby go sprowadzić, także losy Ignisa i Grety powiązane są silnie zarówno z nadchodzącym śmiałkiem jak i z herosami minionych czasów. Ogólnie postacie w Enigmie są jedną z najmocniejszych jej stron. Zaczynając od początkowo niezbyt pozytywnie nastawionych do  Chessa Lauro i Ignisa, poprzez pozornie słodką Colette a kończąc na skrytej Grecie oraz lalce Envirio, która pragnie zdobyć kolor Chestera, bohaterowie zmieniają się zarówno pod wpływem Chestera jak i wydarzeń w których biorą udział. W prawdziwym zakończeniu żadna z postaci nie jest już taka jak na samym początku gry a nawet postacie poboczne takie jak Lyona czy Genius mają swoje własne backstory. Chester jest bardzo sympatycznym protagonistom bez popadania w bycie merysójką. Również postacie drugoplanowe zyskały moją sympatię a szczególną moją ulubienicą była Envirio (na drugim miejscu wylądował Lauro i jego urocze tsun-tsun momenty).

20161115194734_1

Enigma: podzielona jest na trzy ścieżki: Lauro, Ignisa i Envirio. Rozpoczynając grę jesteśmy zablokowani na ścieżce Lauro, po zobaczeniu odpowiednich zakończeń możemy przejść do Ignisa, którego zakończenia odblokowują ścieżkę Envirio, gdzie znajduje się true end. Każda ze ścieżek ma po kilka zakończeń, niektóre są niesamowicie smutne a niektóre przyprawiają o dreszcze. Ogólnie Enigma: jest dość emocjonalną i przepełnioną nostalgią  grą przy której nie raz zaparowały mi oczy. Klimat gry ( a może w szczególności) opening przywodził mi na myśl inną doujinową produkcję jaką jest Hanakisou.

20161118150710_1

Od strony audio-wizualnej Enigma: prezentuje się świetnie. Animacja w openingu oraz towarzyszący jej utwór Theme of Enigma są moim zdaniem naprawdę kapitalne i bardzo fajnie oddają nostalgiczny i tajemniczy klimat w jakim utrzymana jest cała gra. Także piosenka i animacja które towarzyszą prawdziwemu zakończeniu gry są na bardzo wysokim poziomie. Ogólnie bgmy w grze są bardzo przyjemne i nie męczą ucha. Sprite’y postaci są bardzo ładne i dość dynamiczne ( Colette z siekierą np) a i CG wypadają bardzo dobrze. Ogólnie widać,że gra w dużej mierze jest kierowana do kobiet: faceci są przystojni a postacie kobiet (i lalki) są urocze. Pięknie też prezentują się tła: zarówno Biały Las, pola Carlyle jak i wnętrza są dopieszczone a twórcy zadbali nawet o szczegóły takie jak zmiana wystroju pokoju Ignisa przed i po tym jak zaprzyjaźnia się z Chessem. Z bonusów mamy w grze dostęp do galerii CG, podgląd zakończeń oraz możliwość odtworzenia filmików z openingiem i endingiem. Nie ma za to grajszafy, nad czym ubolewam bo Enigma ma bardzo przyjemny soundtrack. Dodatkowo w angielskiej wersji dostajemy też mp3 z openingiem i endingiem, broszurkę-instrukcję w formacie pdf oraz okładkę do wydrukowania. Ogólnie całkiem przyjemny bonusik tym bardziej, że jak już wspomniałam Theme of  Enigma jest kapitalnym utworem.

20161124133215_1

Z gier doujinowych jakie udało mi się ukończyć  w tym roku Enigma:  ląduje na miejscu drugim ( Fata Morganę będzie dość ciężko zrzucić z tronu) i wyprzedza poprzednio recenzowany MYTH. Z czystym sercem mogę Enigmę polecić wszystkim tym, którzy mają ochotę na słodko-gorzką historię o śmierci i nadziei.

20161124153420_1

2 thoughts on “[Recenzja]ENIGMA:

  1. Woah.
    Nie wiem, czy już tu kiedyś pisałam- jeśli nie, to przepraszam.
    Ogólnie, uwielbiam twoje wpisy. Wszystkie recenzje, gameplay’e ( wybacz, nwm czy to się wgl odmienia XD) i pozostałe zawsze zostają u mnie w pamięci na dłużej. Poza tym, sposób w jaki to opisujesz, jest bardzo literacki, jak i wyjątkowo zabawny, przez co nie czuję się, jakbym czytała zwykłe streszczenie. Mam więc takie pytanie, i byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź. No dobrze, dwa pytania. Pierwsze: czy zechcesz zrecenzować grę Undertale? I drugie: czy zamierzasz kończyć Diabolik lovers more blood? Bardzo na to liczę ;-)
    Powodzenia z pisaniem i dziękuję za odpowiedź!

    • Hej, dzięki za ciepłe słowa i cieszę się, że blogasek nawet w stanie prawie agonalnym się podoba(*‘ω‘ *)
      Co do twoich pytań: Undertale kiedyś zaczęłam ale odleciało na drugi krąg i może kiedyś do niego wrócę; co do DiaLovers to chwilowo jest w holdingu bo jest parę innych tytułów, które bardziej mnie interesują ale nie wykluczam, ze gdzieś pomiędzy Hanakisou a inne tytuły coś wcisnę z MB. Niestety cierpię ostatnio na syndrom braku czasu przemieszany z ogólnym zmęczeniem i backlogiem-mordercą ( ´Д`)=3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s