[PSX][Recenzja]Tenkuu no Escaflowne

logo

Znaleźliście kiedyś grę dla której zaczęliście uczyć się języka obcego, tylko po to by w czasie grania w nią całkowicie się rozczarować? Jeśli nie to się cieszcie.

Dawno, dawno temu w zamierzchłych czasach licealnych udało mi się trafić na informację o grze opartej na mojej ulubionej serii anime: Vision of Escaflowne. Gierka miała mieć jakieś nowe wątki, sceny których w anime nie zobaczyliśmy więc naturalnie bardzo mnie ten tytuł zaciekawił. Oczywiście gra nie była przetłumaczona, moja znajomość moonrune ograniczała się do kany  co spowodowało, że dość szybko od niej odpadłam. Jednak wizja spędzenia kilku kolejnych godzin w świecie Escaflowne była na tyle kusząca, że po pewnym czasie ( i znalezieniu kilku innych gier na których tłumaczenie nie można było liczyć) zaczęłam się uczyć japońskiego. Upłynęło trochę czasu i gra Escaflowne leżała sobie spokojnie zachomikowana na kilku różnych płytach a ja (gry przypomniałam sobie o jej istnieniu) bałam się ją ruszyć  ( bo nie ogarnę i co wtedy?). Ostatnio jednak padł mi mój główny pożeracz czasu (RIP 3ds), złapałam mocną fazę na mecha anime ( dzięki EXODUSowi) i obejrzałam animowanego Escaflowne po raz milion któryś, co spowodowało, że przypomniałam sobie o grze. Po paru minutach użerania się z przekonwerterowaniem iso na eboota którego łyknie PSP, rozpoczęłam grę. I bardzo się rozczarowałam.

kusoge1

Na początek ostrzeżenie: jeśli nie widzieliście serii tv to nie ruszajcie gry- zostaniecie zasypani serią w większości nietrzymających się kupy scen.

Zacznijmy może od tego co skłoniło mnie do sięgnięcia po grę, czyli obietnica nowych postaci i alternatywnego zakończenia. . Nowe postacie są dwie: Rephine- pilotka Guymelefaa Zaibachu należąca do Drużyny Pięknych Chłopców  Dilandau oraz Mizuru-koleżanka Hitomi, która po praniu mózgu walczy po stronie Zaibachu. Brzmi całkiem zachęcająco, prawda? Niestety obie panie pojawiają się może na jakieś 5 minut i służą tylko temu, żeby obić im melefy Escaflownem. Okej, postacie nie wypaliły to może jakieś nowe, ciekawe epizody? Niestety ale to kolejne rozczarowanie. Spotkanie Folkena i Vana po ucieczce z Pallas a następnie ziemski epizod ( jeśli w ogóle można to tak nazwać) w czasie którego Escaflowne, latająca forteca Folkena i Alseides Dila ścigają się po Tokyo; spotkanie Hitomi z Mizuru; krótka scena w czasie której Van szuka Hitomi na Ziemi i… to by było właściwie na tyle. Nowe sceny absolutnie nic nie wnoszą w fabułę, są za krótkie i przygnębiające bo można było zrobić z tego coś fajnego. Ale, ale może chociaż zakończenia są ciekawe? LOLNOPE. Gra ma dwa zakończenia, które są w zasadzie wariacją telewizyjnej końcówki i przyznam się szczerze, że po zobaczeniu pierwszego w którym Hitomi żegnana jest przez wszystkich bohaterów, doszłam do wniosku, że nawet mój masochizm nie jest na tyle silny by po raz kolejny użerać się z grą więc najzwyklej w świecie je wygooglałam i tego nie żałuje. W endingu2 Hitomi żegnają  tylko Van i Merle. 凸( ̄ヘ ̄)Przynajmniej zaoszczędziłam czas.

kusoge3

Okej, nowe sceny są do kitu i narracja ssie  to może chociaż gameplay jest sensowny? LOLNOPE2. Rozgrywka sprowadza się do trzech elementów: niekończących się dialogów słowo-w-słowo przepisanych z anime; łażenia Vanem (którym się źle steruje) po prawie pustych lokacjach, głównie po to by a) znaleźć kogoś kto otworzy drzwi(くそ!何で、開かないんだ!) i b) przejść z punktu A do punktu B; obijania Escaflownem wszystkiego co się rusza przy użyciu jednego przycisku. Od czasu do czasu przyjdzie nam też pogadać z Merle i Hitomi ale zdarza się to głównie w pierwszej połowie gry a i opcje jakie mamy do wyboru praktycznie zawsze są takie same. Powiem jednak, że obijanie melefów Escaflownem było całkiem przyjemne w szczególności, że po 40minutach gadania człowiek jest żądny gameplayu. Jakiegokolwiek.

kusoge2

No dobrze, nowe sceny niedobre, gameplay ssie ale zawsze zostaje oprawa audiowizualna na osłodę, tym bardziej, że Escaflowne słynie z naprawdę genialnego soundtracku (dat Dance of Curse). Niestety w grze dostaniemy bardzo marną muzykę, która ogranicza się do trzech utworów (a przynajmniej tyle wyłapałam), jest strasznie monotonna i męcząca. Graficznie też nie ma szału. Kierując Vanem chodzimy po pustych, nieciekawie wyglądających lokacjach i podobnie ma się rzecz w czasie walki. Ogólnie wydaje mi się, że większość miejsc które zwiedzamy to jedno wielkie kopiuj-wklej ( typu: postacie teoretycznie znajdują się na pokładzie Crusade a tło mamy z zamku lol).

Podsumowując: pierwsza gra którą ukończyłam w tym roku to totalne kusoge, na dodatek oparte na moim ukochanym animu o którego zakończenie boli mnie kuper od lat prawie 14 (sasuga Sunrise/Kawamori).

WERDYKT: SHIT/10

Screenshoty pochodzą z oficjalnej strony gry (mój plugin postanowił walić fochy i zawieszać konsolkę).

4 thoughts on “[PSX][Recenzja]Tenkuu no Escaflowne

  1. Hmm, przynajmniej masz dobry gust jeśli chodzi o chińskie bajki :D:D:D
    W sumie można było się spodziewać, że gra wydana jako komercyjny dodatek do serialu/filmu nie będzie zbyt dobra – ale jednak holy shit. Co to za alternatywne zakończenie jak po prostu zmienia się ilość enpeców? To chyba któraś z mang miała lepsze, w sumie to już nie pamiętam, bo czytałam tylko ich streszczenia w Kawaii~
    Też chciałabym znać japoński żeby pograć w fajne gierki, ale właśnie takiego rozczarowania się trochę obawiam. To znaczy no, spreorderowałam i sprowadziłam sobie japońskie Jojo ASB zanim zapowiedziano wersję w normalnym języku, no ale to tylko fanserwisowa bijatyka oparta na komiksie, który dobrze znam. Ale na przykład od dawna marzę, żeby pograć w Marie no Atelier – tyle tylko, że pierwsze gry z wieloletniej serii zazwyczaj są takie sobie i nie do końca dopracowane, a przecież i najnowsze Ateliery mają swoje problemy. Więc, uch, strachłam.
    Wyjaśnili chociaż jak ta Mizuru znalazła się na Gaei? Like, rozumiem, że po co zmieniać perfekcję, ale IMO dużo lepszym pomysłem byłyby jakieś fillerowo obyczajowe elementy nawet, typu wyprawa do gorących źródeł or sth.

    • Ja sobie założyłam, że będzie dobre bo człowiek młody i głupi był :).
      Z mang czytałam tylko shoujo 2tomówkę i jakieś luźne fragmenty z antologii albo może to jakieś doujiny były w/e i tak niewiele z nich pamiętam. Zakończenie Escaflowne to mnie nadal frustruje(ノ`Д´)ノ彡┻━┻
      Mizuru porwał ~~magiczny promień światła~~ jak wracała ze szkoły i to całe wytłumaczenie.

  2. Tagi ♥

    Oglądałam może z pół odcinka tego animu (i to w zamierzchłych czasach), więc na sam ten temat się nie wypowiem, ale widzę, że z samej gry wręcz wylewa się QUALITY i wyobrażam sobie jak to musi boleć jeśli się lubi daną serię ;__;

    Bardziej mnie zmartwiła za to ta wzmianka o 3DSie, wut? D: Co się stało? Mój przeżył oblanie sokiem, kły mojego psa i bliskie spotkanie z podłogą, ale działa, więc podświadomie byłam przekonana, że nic tego sprzętu nie może zagiąć.. zdążyłaś wybrać chociaż husbando w RF4?

    • Escaflowne polecam wszystkim i zawsze. Więc Ci polecam 😉
      Prawdopodobnie w 3dsie poszło coś na płycie głównej, co nie jest bezpiecznikiem.Więc pewnie czeka mnie pewnie zakup nowej konsoli za miliard lat i modły do wszystkich bogów, żeby Nintendo mi konto przepisało ( ̄□ ̄;) W RF4 zdążyłam skończyć tylko pierwszą część i tak cholernie mnie to boli bo muh Vishnal 。・゚・(ノД`)・゚・。

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s