[Recenzja]Steins;Gate

Lato 2010. Tokyo, Akihabara. W budynku  Radio Kaikan ma odbyć sie prezentacja doktora Nakabachi dotycząca maszyny do podróży w czasie. Na miejsce przybywa Okabe Rintarou, nazywający siebie Hoouin Kyouma samozwańczy szalony naukowiec ścigany przez tajemniczą niesitniejąca Organizację, wraz ze swoja przyjaciółką Mayurii. Nie zanosi się zbyt obfitującą w wydarzenia prezentacje, dopóki Okabe nie znajduje w kałuży krwi Makise Kurisu, dziewczyny-geniusza z którą zamienił kilka słów przed prezentacją. Spanikowany chłopak wychodząc z budynku wysyła swojemu koledze Daru mejla z informacją o morderstwie. Na zewnątrz spotyka go kolejna niespodzienka- dzikie tłumy jakie zwykle przewalają sie przez Akibę zniknęły natomiast w budynek Radio Kaikan wbita jest malownicza satelita. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej gdy Okarin spotyka na wykładzie uniwersyteckim Kurisu, która powinna być martwa. Zaintrygowana dziewczyna daje wciągnąć się w szeregi Laboratorium Okarina, które poza produkcją nieprzydatnych gadgetów, stworzyło maszynę umożliwiającą wysłanie w przeszłość e-maili.

Steins;Gate jest drugą po Chaos;Head visual novel z cyklu science adventure, wyprodukowaną przez Nitro+ i 5pb, której akcja skupia się na podróżach w czasie i grupce mniej lub bardziej zaprzyjaźnionych postaci ze zwariowanym 中二病 Okarinem na czele. Jak przystało na sci-fi dostajemy dość sporo naukowego żargonu, teorii dotyczących fizyki oraz  podróży w czasie. Na temat poprawności naukowej S;G się nie wypowiem, bo na fizyce się nie znam, ale jest to na tyle przystępnie przedstawione, że nie zanudza na śmierć (jak nasz system edukacji). Z drugiej strony mamy całą masę informacji dotyczących kultury Akiby oraz otaku a także chuuni bełkot w wykonaniu duetu Okarin- Faris. Więc dla każdego coś miłego. Fabularnie jest interesująco, mam kilka mniej lub bardziej przewidywalnych zwrotów akcji, trzeba czasem ruszyć głową. Niektóre sprawy jednak  nie zostały dopowiedziane np.powiązanie Yuugo z Rounders, dlaczego Nae nie wpadła na to, żeby uratować tatusia, zakończenie Faris. Mogło mi to jednak gdzieś umknąć.

Fabułę śledzimy z punktu widzenia Okarina, co bywa niekiedy trochę denerwujące, w szczególności kiedy samemu dojdzie się już do możliwego rozwiązania a Okabe dalej na to nie wpadł (patrz: d-mail Moeki). Z drugiej strony Okarin jest bardzo sympatyczny, szczególnie jeśli porówna się go z Takumim z CH;H.  Skoro jestem już przy postaciach to jest ich sporo i to w dość szerokim wachlarzu, zaczynając od kumpla Okarina- supah hakah Daru, przez troszkę zawieszoną Mayushii, Kurisu wraz z jej slangiem z @channelu i byciem tsundere, Faris- nekomimi-meido bardziej chuuni niż Okarin, perfekcyjnego trapa Rukę, tajemnicza Suzuhę i małomówną, uzależnioną od komórki Moekę. Do tego dochodzą postacie drugoplanowe jak włąściciel budynku w którym siedzibę ma Lab Okarina, jego córka Nae czy ojciec Ruki. Cała ta mieszanka osobowości na czele z Okarinem i jego pomysłami sprawia, że człowiek się nie nudzi. Bardzo fajnie pokazana jest tez stopniowa  zmiana Okarina z całkowicie zakręconego studenta gadającego do wyłączonego telefonu w gościa, który po prostu chce uratować osoby na których mu zależy.Tym bardziej, że zmiana ta nie powoduje całkowitego wykorzenienia nawyku do bajerowania i nordyckich nazw;)

Od strony technicznej S;G to imo cud, miód i orzeszki: zaczynają od dość specyficznych projektów postaci autorstwa Huke, poprzez muzykę w której maczało palce ZIZZ Studio, Itou Kanako i znana z CH;H FES (Sakakibara Yui). Do tego podobnie jak w Ch;H mamy  dość nietypowy  system interakcji czyli w przypadku S;G phone trigger, polegający na komunikacji z reszta postaci poprzez mejle i wykonywanie połączeń. Do tego dochodzi  bardzo mocna obsada seiyuu na czele z Mamoru Miyano w roli Okarina i Asami Imai jako Kurisu. Gra jest też dość długa (6zakończeń), ukończenie zajęło mi coś koło 40godzin. Standardowo w Extra mamy dostęp do CG, muzyki, filmów oraz listy zakończeń i hintów. Oprócz tego uchowała się w wersji windowsowej także lista Achievementów, które osobiście mnie jakoś za strasznie nie kręcą, ale niektórych pewnie ucieszą.

Dodatkowym plusem, może nie tyle technicznym, co za całokształt, jest to, że po ukończeniu Steins;gate naprawdę czułam się usatysfakcjonowana i nie miałam wewnętrznego poczucia pustki, że można było coś jeszcze dodać, coś jeszcze zrobić (patrz Kagome, kagome w R11 (ノ`Д´)ノ彡┻━┻). Ale to już całkowicie moje osobiste zdanie. W każdym razie zakończenie naprawdę mi się podobało. Ogólnie skończenie Steins;Gate natchnęło mnie do tego, żeby w końcu spróbować skończyć zaczęte w 2008 Chaos;Head, tym bardziej, że S;G nawiązuje do CH;H. Jeśli więc macie ochotę zacząć przygodę z sciADV to polecam zapoczęcie od CH;H i przejście do S;G. To napisawszy mam nadzieję, że doczekamy się PCtowej wersji zarówno Robotics;Notes jak i sequela S;G Senkei Kousoku no Phenogram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s