[Recenzja]Corpse Party: Book of Shadows

W Corpse Party: Book of Shadows powracamy do Heavenly Host Elementary, gdzie przyjdzie nam kierować krokami znanych nam już postaci w zupełnie nowych scenariuszach. Gra rozpoczyna się w sposób co najmniej niepokojący. Z dialogu matki Naomi z terapeutą dowiadujemy się, że dziewczyna upiera się przy znajomości z dziewczyną którą nie istnieje- Seiko Shinoharą.

UWAGA: W poniższym tekście mogą znajdować się spoilery zarówno do Blood Covered jak i do Book of Shadows, więc czytacie na własną odpowiedzialność.

Pierwszy rozdział  [Seal], rozpoczyna się  przed szkolnym festynem w Liceum Kisaragi, gdy Seiko po raz pierwszy nocuje u Naomi, która ciągle odnosi wrażenie, że jednak nie jest to pierwszy raz. Następnie przeskakujemy do wydarzeń znanych z Blood Covered- rytuału  Sachiko i rozbijania się po nawiedzonej szkole. Tym razem możemy jednak spróbować zmienić przeznaczenie Seiko, w końcu Naomi pamięta poprzednią „wycieczkę” po Heavenly Host. Jak to  się mówi nadzieją matką głupich.

20130219185424

W [Demise] przyjdzie nam kierować Mayu Suzumoto, której w poprzedniej grze nie poznaliśmy zbyt dobrze. Mayu po uniknięciu przeznaczonej śmierci, rozpoczyna poszukiwania Shige-nii a na swojej drodze spotka kilku znajomych między innymi Yoshikiego i znaną nam z BC Nanę Ogasawarę. Przez krótki czas będziemy też kierować Yoshikim, szukającym opętanej przez duchy Ayumi.

Rozdział [Encounter] rozpoczyna się dziwnie, bo od Satoshiego odwiedzającego chorą nauczycielkę dzieciaków z Kisaragi- Yui Shishido. Następnie zaliczamy skok w czasy, kiedy Yui była jeszcze uczennicą Kisaragi i spotkała na swojej drodze Tsukasę- kolegę z klasy równoległej. [Encounter] jest chyba jedynym rozdziałem, który ma dobre zakończenie. Dopóki nie przypomnimy sobie jak skończyła Yui w Blood Covered.

20130220223019

[Purgatory] skupia się na Naho Saenoki i jej przyjaciółce Sayace Ooue i rozpoczyna od ostatnich chwil tej ostatniej w Heavenly Host. Podobnie jak  w [Encounter] cofamy się w czasie do wydarzeń poprzedzających wykonanie rytuału i mamy możliwość zobaczyć Naho, od strony o którą w BC byśmy jej raczej nie posądzili.

[Shangri-La] jest chyba najdłuższym, najbardziej poplątanym i obrzydliwym rozdziałem z wszystkich. Wydarzenia obserwujemy z dwóch perspektyw: Morishige Sakutaro oraz uczniów Liceum Byakudan Mitsuki Yamamoto i towarzyszącego jej Masato Fukuroi. Jeśli graliście w poprzednią część to los uczniów Byakudan nie powinien być dla was tajemnicą. Ciekawe jest jednak spojrzenie na Morishige i to jak powoli zaczyna tracić zmysły pod wpływem Heavenly Host. Jeśli lubicie Tetsuyę Kakiharę, to rozdział będzie naprawdę interesujący, przynajmniej do strony gry aktorskiej (ten szalony śmiech).Przyznam szczerze, że [Shangri-La] jest chyba moim ulubionym rozdziałem.

Oczywiście, Morishige, oczywiście...

Oczywiście, Morishige, oczywiście…

W [Mire] przejmujemy sterowanie nad schwytaną przez Kizamiego Yuką. Całość naświetla sposób w jaki powstała pewna fotografia w jednym z zakończeń BC. Ogólnie Yuki nie lubię ale za to było trochę szalonego Sugity więc wyszło na plus. Poza tym mamy okazję zajrzeć w głowę Kizamiego, co przynajmniej dla mnie było interesujące.

[Tooth] znowu cofa nas w czasie, tym razem dowiemy się jak wyglądały początki grupki uczniów z Byakudan w Heavenly Host a kierujemy zakochaną w Yuuyi Tohko. Dużo Kizamiego i jedna  bardziej klimatycznych scen na końcu, która świetnie moim zdaniem podsumowała sytuację w której znaleźli się uczniowie Byakudan.

20130224114729

Po ukończeniu tych siedmiu historii (lub po wczytaniu save’a z BC) odblokowany zostaje ostatni rozdział [prologue: BLOOD DRIVE]. Tym razem wydarzenia rozgrywają się dwa tygodnie po dobrym zakończeniu Blood Covered. Naomi nie może pogodzić się z tym, że zamordowani w Heavenly Host uczniowie zostali wymazani ze świata realnego. Dziewczynę przed rozmową z rodzeństwem Seiko, powstrzymuje Ayumi, która sugeruje przeprowadzenie śledztwa w znajdującym się o godzinę drogi domu Shinozakich, gdzie żyły Yoshie i Sachiko. Dziewczyny pomimo późnej pory postanawiają jeszcze tego samego dnia wyruszyć na poszukiwanie domu. Po dziwnej reakcji ze strony starszej pani mieszkającej w okolicy na hasło „dom Shinozakich”,  dziewczyny zostają podrzucone przez starszego kierowcę ciężarówki na górę gdzie miał znajdować się dom.Kiedy docierają na miejsce, jedyną pozostałością po bytności Shinozakich jest stara szopa, w której nie znajdują jednak nic wartościowego. Gdy obie nastolatki docierają do ciężarówki, znajdują ją opuszczoną, zamknięta i z włączonym silnikiem. Próba zejścia z góry kończy się fiaskiem a zapadająca noc, motywuje dziewczyny do powrotu do szopy. Na miejscu jednak czeka je kolejna niespodzianka. W miejscu gdzie nie było nic stanął dom, który zamieszkiwały Yoshie i Sachiko. Ayumi sugeruje przeszukanie domu. Tym razem więc zamiast nawiedzonej szkoły mamy nawiedzony dom. To musi skończyć się dobrze… [BLOOD DRIVE] jest prologiem do kolejnej części Corpse Party o tym  samym tytule, która powstaje równocześnie z Corpse Party2 i podobnie jak Dead Patient ma ukazać się w 2013 roku. Jak przystało na prolog, kończy się w wrednym miejscu cliffhangerem gigantem.

20130223222823

W Book of Shadows zmienił się sposób rozgrywki, tym razem zamiast szwendania się po szkole w stylu RPGMakera, mamy system gdzie obserwujemy wszystko z perspektywy pierwszej osoby a po szkole przemieszczamy się za pomocą mapy. Minus jest taki, że cała przyjemność z eksploracji gdzieś się zgubiła, plusem natomiast jest brak ucieczek przed upierdliwymi duchami. Osobiście jednak uważam, że te ucieczki były stosunkowo niską ceną za uczucie jakie towarzyszyło błądzeniu po korytarzach i salach Heavenly Host.  Interakcja w pomieszczaniach z przedmiotami i duchami, odbywa się teraz w search modzie, który w zasadzie jest klasyczną bardzo uproszczoną przygotówką. Dodatkowo mamy czynnik Darkening, który wzrasta w miarę jak bohater dotyka kolejnych trupów, czy bierze udział w traumatycznych wydarzeniach. Niektóre zakończenia wymagają Darkening na określonym procencie a w rozdziale pierwszym jeśli nie osiągniemy 40% nie możemy kontynuować. Reszta gameplayu to standardowa visual novel z nieczęstymi wyborami, niektórymi na czas. W przeciwieństwie do Blood Covered, możemy pominąć czytany już tekst a także zapisać w dowolnym miejscu, co skraca błądzenie po ciągle tych samych wrong endach.

Eksploracja szkoły...

Eksploracja szkoły…

i Search Mode.

i Search Mode.

Muzyka podobnie jak w poprzedniej części jest bardzo dobra, buduje atmosferę, niekiedy naprawdę czuć było napięcie przez nią zbudowane. Do nagrania części kwestii użyto dummy mic’a co tylko spotęgowało atmosferę zagrożenia towarzyszącą całej grze. Poza tym szaleństwo Kizamiego i Morishige nabrało nowego wymiaru 3d, czego tu nie lubić.

Po zakończeniu kolejnych rozdziałów odblokowane zostają w sekcji Bonus komentarze seiyuu dotyczące gry i sesji nagraniowej.Szczególnie w pamięci utkwił mi Tetsuya Kakihara, głównie dlatego, że zaczyna się, powiedzmy interesująco. oprócz tego mamy tym razem galerię w której możemy zobaczyć CG, odtwarzacz muzyki użytej w grze a po zakończeniu prologu odblokowany zostaje EVP Machine, gdzie możemy posłuchać głosów nagranych wspomnianym już dummy mic’iem. Pod Opcjami możemy też zobaczyć które zakończenia udało nam się przejść oraz sprawdzić nametagi jakie zebraliśmy (lub nie) po drodze.

20130224114720

Ogólnie gra całkiem mocna i moim zdaniem bardziej obrzydliwa i okrutna niż część pierwsza, po raz pierwszy chyba cieszyłam się, że twórcy oszczędzili nam CG w zakończeniu. Rozczarowało mnie trochę to, że twórcy nie dali postaciom dobrych zakończeń, nawet w postaci jakiegoś durnego fanserwisu, bo po zakończeniu [Seal] naprawdę miałam ochotę komuś przyłożyć (Seiko ;_;). Inną rzeczą, która mnie trochę rozbawiła, była logika bohaterów horroru, którą posługiwały się Ayumi i Naomi w ostatnim rozdziale. W końcu nie ma to jak wleźć do nawiedzonego domu, gdzie mroczna energia jest większa niż w Heavenly Host, wkrótce po tym jak się ze wspomnianej szkoły ledwie uszło z życiem. Ale jak mówię logika bohaterów horroru rządzi się swymi prawami.

W każdym razie czekam na kolejne straszne produkcję pod nazwą Corpse Party i cichutko liczę na to, że może dostaniemy w końcu zakończenie, gdzie wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Chociaż chyba nie na tym horror polega (・ω<)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s