[Recenzja]Lucky dog 1

Ameryka, początek XX wieku. Gian Carlo, nazywany Lucky Dogiem z powodu swojego niesamowitego szczęścia, odsiadując kolejny wyrok dostaje od swojego szefa zadanie. Musi wyciągnąć z paki pozostałych członków CR:5, jeśli mu się to uda, zostanie  kolejnym Capo rodziny Toscanini. Oczywiście Gian, dla którego ucieczki z wiezienia są hobby, podejmuje się zadania, nie wiedząc przy tym, że na drodze stanie mu nie tylko amerykański gang Grave Diggers ale także zdrada wśród Familii.Oczywiście sama ucieczka z paki to tylko sam początek historii którą można podzielić na 3 części: Więzienie, Ucieczka i Daivan,  z czego większość stanowi właśnie ostatnia cześć w której Gian towarzyszy bohaterowi, którego ścieżkę akurat wybraliśmy.

Gian Carlo Główny bohater, zwany także Lucky Dog-przez swoje niesamowite szczęście od lat dziecięcych. Jego rodzice zostali zamordowani w czasie rabunku, który Gian przeżył jako jedyny. Sam mówi, że jego hobby są ucieczki z więzienia. Z pozoru lekkoduch wiecznie żujący gumę, jednak w czasie wszystkich wydarzeń w Daivan pokazuje, że ma jak najlepsze zadatki na przyszłego Capo. Prawdopodobnie łączą go więzy rodzinne z Alessandro del Salto-obecnym szefem.

Ivan Fiore. Jego ścieżkę polecam na sam początek. Już pomijając fakt, że Ivan to zazdrosne, porywcze tsundere, to sam route jest przez większą część czasu przezabawny. Współpraca między Gianem a Ivanem w Daivan jest najlepszą częścią tej ścieżki. W Familii Ivan zajmuje się wszelakimi sprawami dotyczącymi zwierzchnictwa nad  burdelami, ponadto jego oddziały bojowe złożone są głównie z nie-Włochów a sam Ivan też jest tylko w połowie Włochem. W trakcie całej wojny z GD Ivan zostaje oskarżony o zdradę jednak z pomocą Giana udaje mu się jakoś z tego wszystkiego wyplątać, ratując przy okazji wnuczkę consgliere Cavalliego. Ivan ma łącznie 3zakończenia: 2dobre i jedno złe. W dobrym Gian i Ivan współpracują ze sobą w dalszej wojnie przeciw GD, w złym Ivan wykańcza wszystkich capo regime i organizuje własną organizację przestępczą. Najlepsze zakończenie jest bardziej przybijające w moim odczuciu niż złe: Ivan już jako starzec umiera w szpitalu i wspomina swoich przyjaciół, którzy zginęli dużo wcześniej. Ogólnie polecam Ivana na pierwszy route bo jako jedyny nie kończy się wielka draką w Royal Parku i ogólnie jest jakiś lżejszy niż kolejne.

Giulio Bondone. Giulio to mafijna maszynka do zabijania, siejąca postrach wśród wrogów jako Mad Dog. Poza tym jest uroczy i kochany.I zboczony.I necro-yandere. Przez sporą część jego ścieżki Gian i Giulio wymiatają jako niezniszczalne combo Lucky Dog x Mad Dog. Poza tym we wszystkich ścieżkach Giulio to w stosunku do Giana chodzące LOYALYTY. Giulio miał przerąbane dzieciństwo: zabici rodzice, dziadek-sadysta i krótki pobyt w sierocińcu, gdzie poznał Giana (chociaż Gian spotkania nie pamięta). Giulio ma 3zakończenia: dwa złe i jedno dobre.W dobrym Gian i Giulio odbijają Capo Allesandro z rąk GD, Giulio obija mordę Bakshiemu a dziadziuś Bondone ratuje się ucieczką.W dwa tygodnie po całym bałaganie Gian i Giulio spotykają się w kościele przy sierocińcu, gdzie obaj spotkali się po raz pierwszy. W złym zakończeniu Giulio ginie w Royal Park ratując Giana.W bardzo złym Gian i Giulio nawdychali się jakiegoś świństwa, po czym wpada dziadziuś Bondone, zabija Giana i zmusza  Giulia do posłuszeństwa obiecując mu w nagrodę zwłoki Giana „do zabawy” (WTF). Ogólnie Giulio to taka cicha woda.

Luchino Gregoretti. Mafijny spec od PR. Luchino w swoim roucie jest chyba najbardziej ze wszystkich  nauczycielem Giana i obiecuje mu, że zrobi z niego świetnego bossa. Przez większą część ścieżki bohaterowie odwiedzają różne miejsca, zyskując sobie sympatię ludności lokalnej. Przez resztę czasu Luchino obwinia się o śmierć swojej żony i córeczki. Luchino ma 4 zakończenia: dwa złe, dwa dobre. W złych Gian zabija przyćpanego Luchino przez przypadek, ewentualnie w Park Royal Gian zostaje zastrzelony.W dobrym zakończeniu Gian chwilowo rezygnuje z pozycji szefa, żeby pouczyć się jeszcze u Luchino.W najlepszym obaj odwiedzają grób żony i córki Luchino przed ceremonią przejęcia władzy przez Giana, Luchino w końcu jest w stanie przestać się angstować. Luchino jest chyba bohaterem, którego z CR:5 najmniej lubię.

Bernardo Ortolani. Szef siatki komunikacyjnej, zna się z Gianem od czasu gdy ten wstąpił do organizacji. Mówią sobie z Gianem na „Darling” i „Honey”. Moja ukochana postać i ulubiony route. W tej ścieżce Bernardo co chwilę jest oskarżany o zdradę, głównie przez jego powiązanie z jednym z wysoko postawionych członków GD. Ma podsłuchy wszędzie, nawet w domu kochanki i boi się ciemności (chyba, że akurat w pokoju jest Gian). Route Bernardo jest jedynym w którym pojawia się osobiście Ethan-szef GD i w jednym ze złych zakończeń jest zasugerowane dlaczego Alessandro jest taki „miękki” w stosunku do Giana. Po za tym dobre zakończenie Bernardo bardzo mi się podobało, Gian i Bernardo w strugach deszczu piją jakiś odpowiednik naszego jabola po czym o poranku chodzą po moście a Bernardo wykrzykuje swoją miłość do Giana. Jedyne chyba zakończenie gdzie bohaterowie kończą jako otwarci kochankowie. Oprócz dobrego zakończenia jest tez kilka złych z których większość kończy się śmiercią Giana i Bernardo, do tego jest też bardzo złe zakończenie w którym Barnardo i Gian zostają schwytani przez GD: Bernardo ginie a Gian zostaje właściwie zagwałcony na śmierć. Ogólnie to Bernardo jest moim  ulubionym bohaterem a pary Gian x Bernardo nie da się nie lubić.

Co do strony technicznej, to miałam trochę obaw, bo styl Yury kojarzył mi się raczej mało ciekawie z Enzai/ZettaiFukuju ale w LD1 jest dużo ładniejszy i bardziej dopracowany. Muzyka nie męczy a takich kawałków jak : Manhattan Runaway czy Philadelphia Elysium słucha się naprawdę dobrze. Oprócz tego utwory poświęcone poszczególnym bohaterom też do nich  pasują. Piosenka początkowa i zarazem theme song Giana jest świetna, chociaż czasem trudno zrozumieć engrish. Z innych interesujących spraw to w grze bohaterowie używają trzech języków: japońskiego, angielskiego i włoskiego. Poza tym stężenie używanych przez bohaterów przekleństw we wszystkich trzech językach jest chyba najwyższe jakie widziałam w vn. Co do ero to mamy wszystko: od słodkich romantycznych scen przez molestowanie po gwałt i necro(fuj), więc co bardziej wrażliwych może odrzucić.

Lucky dog 1 pozytywnie mnie rozczarował, bo spodziewałam się raczej kolejnej przereklamowanej BL będącej jedynie nukige a dostałam naprawdę kawałek fajnej historii i całkowicie się zakochałem. Bardzo podobał mi się mafijny klimat, bohaterowie są wspaniali i ogólnie „żywi „a Gian nie jest wkurzającym wiecznie smarkającym po kątach uke. Fabuła ma sens i jest interesująca, sceny akcji są intensywne a sceny erotyczne bardzo dobre (*´Д`)ハァハァ. W każdym razie czekam na kontynuację bo jeśli badegg będzie trzymać taki poziom jak LD1 to jest na co czekać.

4 thoughts on “[Recenzja]Lucky dog 1

  1. A ty grałaś w to w wersji japońskiej czy z angielskim patchem? (A jak po angielsku to mogłabyś powiedzieć z jakiej strony go ściągnęłaś?)

  2. hmm… a skąd mogłabym ściągnąć tego visual novela? jestem nim zainteresowana, a nigdzie nie mogę znalezc tej gry do ściągnięcia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s