D.C. Girl’s Symphony- Ryouhei

D.C. Girl’s Sypmphony, czyli nic się nie dzieje wersja otome :3. I właściwie nie ma w tym krótkim zdaniu za dużo przesady, ponieważ D.C.GS jest romansowym slice of life z lekką nutką magii w tle. Jako, że planuje czytać DCGS na raty, kolejne opisy poszczególnych ścieżek będą się pojawiać w różnych odstępach czasowych. Zresztą nie polecam maratonować bo miejscami można przysnąć, gdyż nic się nie dzieje. I na tym, polega urok tej gry :DAle przechodząc do rzeczy. Główną bohaterką DCGS jest Koujo Shio, mieszkająca na wyspie znanej wszystkim z innych odsłon gier z serii Da Capo. Nasza Shio żyje razem ze starszym bratem Takaakim, ponieważ jej rodzice są tak w sobie zakochani, że mamusia musiała pojechać za tatusiem w nowe miejsce pracy, zostawiając córeczkę pod okiem wyżej wymienionego już Takaakiego. Oprócz bycia sisconem, Takaaki jest także nauczycielem historii w szkole do której uczęszcza Shio. Oczywiście nasza heroina posiada też swoja BFF O-chan, która zajmuje się zwykle wchodzeniem w  złych momentach i ma młodszego wkurzającego brata.  Bez odrobiny paranormalnych zdolności się nie obyło w związku z czym Shio posiada dość specyficzny dar- dotykając kogoś może sprawić, że ta osoba słyszy jej myśli.

Historia zaczyna się w momencie kiedy Shio wracając ze szkoły wpada na czwórkę braci wprowadzających się do domu w jej sąsiedztwie. W ten sposób poznajemy braci Shinomiya w składzie: Ryouhei i Kouhei (bliźniaki), Aoi i rządzący wesołą gromadką Kei. Wkrótce okazuję się, że bliźniaki chodzą z nią do jednej klasy i zaczyna się zabawa. Przez sporą część ścieżki Ryouhei zachowuje się jak klasyczne tsundere, na dodatek jego przekomarzanki  z Shio potrafią być bardzo zabawne.

Tsun-tsun dere-dere

Oczywiście co by za łatwo nie było Shio w tym roucie jest dość często gnębiona przez koleżanki z klasy, ewentualnie wkopywana w sprzątanie klasy. Ryou mówi jej żeby po prostu kazała im wszystkim spadać, jednak Shio cierpi na syndrom bohaterki shoujo i nie umie mówić „nie”. Ponadto jest bardzo naiwna i niedomyślna. Wkrótce O-chan wkopuje ją i Ryouheia w jakiś komitet sportowy, co oczywiście nie podoba się zazdrosnym koleżanką z klasy, co skutkuje tym, że przy najbliższej okazji parasol Shio ląduje w piecu. Nasza heroina wraca jednak dzielnie do domu w strugach deszczu, gdzie znajduje ją Ryou, po czym odprowadza ją do siebie do domu. Ryouhei mówi jej, że może sobie spokojnie popłakać jeśli chce, bo to całkiem normalne w takiej sytuacji. Shio w końcu się rozpłakała i opowiedziała mu o swojej zdolności. Ryouhei zresztą za bardzo się tyn nie przejął i powiedział, że przy nim nie musi się wysilać na trzymanie jej w karbach.

Na drugi dzień Shio budzi się oczywiście z gorączką ale jako porządna i obowiązkowa dziewczyna zasuwa do szkoły na festiwal sportowy. Kończy się to oczywiście zemdleniem na boisku ale od czegoś Ryouhei jest:3. Shio budzi się w pokoju pielęgniarki, gdzie Ryouhei ochrzania ją za to, że znowu za bardzo stara się poradzić sobie ze wszystkim sama.

Życie toczy się dalej a Ryouhei i Shio zbliżają się do siebie coraz bardziej. Gra w podchody trwałaby pewnie jeszcze długo gdyby nie komisja do spraw tsundere-pary w składzie: O-chan i Kouhei. Ta dwójka wysyła Ryou i Shio do parku na ‚wspólne’ fajerwerki. Rzecz jasna jak przychodzi co do czego to w parku pojawia się tylko Shio i Ryouhei. Ich słodka idylla długo nie trwa bo zza krzaków wyskakuje cała familia Shinomiya+ O-chan. Aoi oczywiście zaczyna dokuczać parce mówiąc, że spokojnie mogą się nie krępować i być *rabu-rabu* i buzi-buzi. Z czego Ryouhei oczywiście skorzystał. Ryouhei i Shio zaczynają ze sobą chodzić, co owocuje masą zabawnych docinek ze strony chociażby Aoiego. Życie toczy się dalej, bohaterowie wybierają się na plażę i na lokalny festiwal, wszystko idzie dobrze dopóki któregoś dnia zdolność Shio zaczyna działać bez konieczności kontaktu fizycznego. Cały dzień kończy się oczywiście dramą w wyniku której Ryouhei myśli, że Shio się go boi i nie chce z nim być. Na ratunek zdołowanej Shio przychodzi jednak starszy pan Asakura. Opowiada on dziewczynie o legendarnym drzewie sakury, które spełnia życzenia i karze jej zastanowić się nad tym do czego mogła przydać się jej umiejętność. Shio przypomina sobie rozstanie z przyjacielem z dzieciństwa, kiedy nie mogła mu powiedzieć o swoich uczuciach. Następnego dnia Shio rusza dzielnie do szkoły. Po drodze spotyka Kouheia, który uświadamia ją, że  to Ryouhei był jej BFF z dzieciństwa i że on ją od tamtej pory ciągle kocha. Shio postanawia pogadać jak najszybciej z Ryou, chłopak jednak nie ma na to ochoty i unika jej. Shio próbuje go złapać po ceremonii zakończenia semestru.Koleżanki wysyłają ją na dach szkoły, bo tam według nich poszedł Ryouhei. Oczywiście okazuje się to nieprawdą a biedna Shio zostaje zamknięta na dachu bez możliwości komunikacji. Wieczorem na dodatek zaczyna się burza z piorunami, na ratunek jednak przybywa Ryohei. W końcu bohaterowie mają czas porozmawiać o tym całym nieporozumieniu, co kończy się ich drugim pocałunkiem. Gra kończy się kiedy oboje idą na wystawę dinozaurów, które Ryouhei uwielbia.

Co mogę powiedzieć o tej ścieżce to na pewno, to że zakończenie było warte paru godzin nic-się-nie-dziania. Końcówka była absolutnie słodka i sympatyczna i zmieniła moją końcową ocenę. Dalej jednak trzymam się tego, że DC GS nie należy maratonować, tylko czytać powolutku kiedy ma się ochotę poczuć wewnętrzne ciepełko, ewentualnie wrócić do czasów licealnych ;). Przejście całego rout’a zajęło mi jakieś 15-16 godzin, więc podejrzewam że kolejne ścieżki zajmą jakieś  4-5 godzin. Ogólnie było sympatycznie i idealnie na  po-sesyjne odstresowanie w formie vn. Nie mniej jednak teraz mam ochotę na coś cięższego fabularnie i tematycznie (Bloody Call?KuroKin?). W każdym razie do kolejnych ścieżek DC GS będę wracać jak tylko dopadnie mnie chęć odprężenia się.

2 thoughts on “D.C. Girl’s Symphony- Ryouhei

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s