[Recenzja]Remember 11 -the age of Infinity-

Specified Psychiatric Hospital for Isolation and Aegis- w skrócie SPHIA- cel wyprawy Fuyukawy Kokoro, studentki  trzeciego roku socjologii. Naszej bohaterce nie dane będzie jednak dotrzeć do celu. W drodze do SPHIA, samolot którym leci Kokoro rozbija się na górze Akakura a z 31 pasażerów przeżywają jedynie Kokoro, Yomogi Seiji, Mayuzami Lin i Kusuda Yuni. Grupce udaje się cudem dotrzeć do górskiej chaty, jest to jednak dopiero początek ich walki o przetrwanie.

Yukidoh Satoru, absolwent kierunku fizyki kwantowej, spada z więzy zegarowej SPHIA. Budząc się stwierdza, że cierpi na częściową  amnezje a ktoś czyha na jego życie. Uwięziony wewnątrz ośrodka spotyka Utsumi Kali, Hotori- dziewczynę cierpiącą DID i Kusude Yuniego.

Sprawy mieszają się jeszcze bardziej, kiedy dwójka głównych bohaterów zaczyna wymieniać się świadomością. Wkrótce oboje uświadamiają sobie, że Yuni którego spotykają nie wydaje się być tą samą osobą. Zaczyna się walka o przetrwanie nie tylko Kokoro i Satoru ale także ich towarzyszy  uwięzionych w niekończącej się śnieżnej zawiei.

Remember 11 jest częścią serii Infinity o której pisałam już przy okazji Ever17. Tym razem przyjdzie nam kierować najpierw poczynaniami Kokoro a potem Satoru- kolejność czytania ścieżek jest więc z góry narzucona. Ponadto wątek romansowy nie odgrywa tutaj takiej roli jak w E17 ( nie ma jakiś poszczególnych ścieżek romansowych między postaciami). Ponadto polecam rozpracować wszystkie złe zakończenia i odblokować wszystkie tipsy, bez tego jest dużo trudniej  dojść do tego wtf stało się na końcu. Od razu ostrzegę też, że w R11 do masy rzeczy trzeba dojść samemu a i tak sporo pozostaje do dowolnej interpretacji.

Fabularnie podobnie jak przy E17 trudno jest napisać coś bardzo konkretnego bez spoilerowania. Napiszę tylko, że tym razem mamy do czynienia ze skokami w czasie i przestrzeni a także z dużą ilością odniesień do psychologii,matematyki i naprawdę dużą dawkę symbolizmu, który na dobrą sprawę pojawią się już w openingu. Postacie w R11 dużo bardziej przypadły mi do gustu niż ekipa z E17. Być może dlatego, że pod względem wieku bohaterowie Remember11  mają całkiem niezły przekrój, po prostu ciekawiej czytało się historie w której bohaterami nie są nastolatki. Dodatkowo Yuni jest chyba pierwszym shotą, który nie doprowadzał mnie do szału a wręcz przeciwnie budził we mnie bardzo ciepłe uczucia. Co do dwójki głównych bohaterów to nie mam im nic do zarzucenia a czytanie tych samych scen z dwóch różnych punktów widzenia było czasem  naprawdę bardzo zabawne (moja ulubioną sceną jest chyba ta z czytaniem gazety). Reszta bohaterów ma również bardzo porządnie skonstruowane charaktery a powiązania jakie między nimi na końcu wypływają są bardzo interesujące. Ponadto każdy z bohaterów ma za sobą jakąś mniej lub bardziej smutną historię, na szczęście nie są one przeangstowione i przekolorowane.Postacią, która mnie nieco irytowała była Lin, która ciągle na wszystko narzekała. Jedyne co mogę R11 zarzucić to zakończenie, za które czasem mam ochotę zamordować autorów. Było ono może i klimatyczne ale przeklęte „Kagome Kagome” na końcu do tej pory powoduje u mnie chęć zastrzelenia .

Pod względem muzycznym było okej, na plus wybijają się  little prophet (OP) śpiewane przez KAORI i Darkness of Chaos (ED) Minagawy Junko. Obsada seiyuu wypada bardzo dobrze, w rolach głównych mamy Rikę Morinagę jako Kokoro i Koyasu Takehito (mój wewnętrzny fangirls baaardzo się ucieszył z tego powodu) jako Satoru, Yuniego zagrała Minagawa Junko. W pozostałych rolach mamy miedzy innymi Ayę Hisakawę, Ebarę Masashiego czy Megumi Toyoguchi.

Ogólnie polecam Remember11 wszystkim tym, którym podobało się Ever17. Nie należy jednak nastrajać się na zakończenie w którym wszystko będzie ładnie i  czysto wytłumaczone, bo się zawiedzie. Gra jest dostępna po angielsku w postaci patcha, którego można ściągnąć ze strony TLWiki. Ogólnie polecam na zimowy dzień, kiedy za oknem wali śnieg- można się lepiej wczuć. Sama czytałam pierwszą wersję patcha gdzieś w okolicach wiosny/lata i podejrzewam, że czytanie R11 zimą byłoby jeszcze lepszym doświadczeniem. Na zakończenie dodam jeszcze  dyskusję na temat R11, która może pomóc zrozumieć zakończenie. W każdym razie polecam Remember11 bo po angielsku dobrego mindfucku jest mało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s