[Recenzja]Cross†Channel

Najstarsza recka visual novel w związku z czym może zawierać pewną dawkę wazeliniarstwa co do tłumacza.Nie mniej jednak samą vn polecam bo to jedna z lepszych historii jakie w tej formie czytałam, nie mówiąc o tym, że doprowadziła mnie na końcu do łez i depresji.

Instytut Gunjou jest szkołą przeznaczoną dla ludzi którzy na państwowym teście przystosowania społecznego uzyskali zbyt wysoki wynik. Historia śledzi poczynania członków szkolnego klubu radiofonii, same wydarzenia widzimy z punktu widzenia Taichiegio Kurosu- nieoficjalnego członka klubu.

Po powrocie z nieudanego kempingu, który miał doprowadzić do naprawienia relacji pomiędzy członkami klubu, bohaterowie zauważają, ze podczas ich nieobecności ludzkość została zniszczona.Taichi postanawia zebrać cały klub i wspólnie pomoc przewodniczącej Misato w budowie anteny i nadajnika radiowego.  Sama historia skupia się na relacjach pomiędzy członkami klubu i przebiega według schematu jeden „tydzień” = jedna heroina. Świat bowiem w którym znajdują się bohaterowie restartuje się w każdą niedziele w południe razem z bohaterami.

W każdym nowym „tygodniu” Taichi odbudowuje (albo przynajmniej się stara) swoje relacje z poszczególnymi bohaterkami, co nie zawsze kończy się szczęśliwie. Samych bohaterek mamy pięć: starsza koleżanka i przewodnicząca klubu Misato, była dziewczyna Taichiego Touko, duet dwóch przyjaciółek- Kiri i Miki, zwanych Kwiatuszkami a także tajemnicza Youko z która Taichi dzieli niezbyt wesołą przeszłość. Oprócz dziewcząt w skład klubu wchodzą też Tomoki-brat Misato a także Sakuraba – niespokojny duch i przyjaciel Taichiego.

Sama vn przez większą część historii jest zabawna i bardzo na luzie a Taichi jest niepoprawnym zbokiem, macającym wszystko co nosi spódniczkę i ma biust. Później jednak historia staje się dużo poważniejsza. Im więcej dowiadujemy się o poszczególnych bohaterach, tym bardziej zauważamy jak bardzo są złamani wewnętrznie i jakie niosą ze sobą problemy. A problemy te oscylują od kłótni rodzinnych i zbyt silnego respektowania reguł przez niemożliwość dbania o kogokolwiek innego, po wewnętrzne bestie żywiące się emocjami innych. Jednak dzięki pomocy tajemniczej Nanaki i własnemu uporowi Taichiemu udaje się odesłać przyjaciół do domu i uświadomić im, że pomimo wszystkich grzechów i problemów jakie niosą ze sobą ciągle są ludźmi. Sam Taichi także powoli zaczyna się lepiej rozumieć.

Wizualnie i muzycznie vn mi się podobała. Co prawda niektóre CG wyglądały jakoś dziwnie ale może tylko odniosłam takie wrażenie. Z bgm pojawiających się w czasie gry najbardziej podobał mi się chyba Signal, był naprawdę genialnie dopasowany do scen w których występował ( ;_;). Co do scen erotycznych, to były całkiem przyzwoite i bez jakichś udziwnień, większość z nich jednak pomijałam (bardziej interesowało mnie co będzie dalej, niż jak Taichi dogodzi bohaterce lol) .CC czytało mi się bardzo dobrze, co jest chyba zasługą odpowiedzialnego za napisanie CC- Tanaki Romeo jak i tłumacza na język angielski Ixreca.

Podsumowując: warto przeczytać CC, zarówno dla dobrej historii jak i dla całkiem (mimo wszystkich odchyłów) sympatycznych bohaterów ( i tu moim ulubieńcem był Sakuraba, typa po prostu ciężko nie lubić).

Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że na CC oparta jest popularna gra flashowa Nanaca Crash.

Linki:

Cross Channel na vndb

Angielskie tłumaczenie CC

Nanaca Crash

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s